Miganie przez komórkę?
 

Plus GSM jako pierwszy w Polsce operator sieci komórkowej uruchomił usługi telefonii trzeciej generacji, umożliwiające przeprowadzanie wideorozmowy.

Na uruchomienie usług telefonii trzeciej generacji w systemie UMTS czekaliśmy z niecierpliwością. Po rewolucji w zdalnym porozumiewaniu się osób niesłyszących, jaką było wprowadzenie usługi przesyłania krótkiej wiadomości tekstowej (SMS), oferowana w systemie UMTS możliwość przeprowadzania wideorozmów w języku migowym oznaczać może kolejny krok w ułatwianiu komunikowania się osobom, które nie mogą rozmawiać głosowo. Trudno dziś przewidzieć, czy ta usługa spopularyzuje się w naszym środowisku. Na razie istotną barierą jest niewielki zasięg sieci 3G, ograniczony właściwie do centrum Warszawy, i duży koszt komórkowych wideotelefonów. Mimo to postanowiliśmy już teraz podzielić się naszymi uwagami z przeprowadzonych w redakcji "Świata Ciszy" prób przekazywania informacji w języku migowym za pomocą aparatów 3G.

Aparaty, jakie otrzymaliśmy do testów, to dwa telefony Motorola A835. Model ten z wyglądu nie różni się od większości aparatów komórkowych - ma niewielki ekran i skróconą klawiaturę alfanumeryczną. Posiada kolorowy wyświetlacz TFT o rozdzielczości 176 x 220 pikseli, wbudowany aparat fotograficzny i kamerę wideo, która może korzystać z dwóch obiektywów umieszczonych po obu stronach korpusu.

A zatem zaczynamy. Wpisujemy numer i wybieramy tryb rozmowy wideo. Po chwili na ekranie pojawia się nasz rozmówca. Jego okienko zajmuje prawie cały ekran. Poniżej wyświetla się małe okienko z obrazem rejestrowanym przez kamerę w naszym aparacie. Dzięki temu wiemy, jaki obraz dociera z naszego aparatu do rozmówcy. Udało się! Cieszymy się, że za chwilę po raz pierwszy będziemy migać przez komórkę. Obraz, jaki widzimy, jest jednak niewyraźny, widzimy tylko twarz rozmówcy i ruchy dłoni na granicy kadru. Trudno je odczytać. Domyślamy się, że nasz rozmówca za blisko trzyma aparat, w wyniku czego obiektyw obejmuje właściwie tylko jego twarz, nie dając obrazu wykraczających poza kadr znaków migowych. Ponadto na ekranie powstaje wiele mocnych odblasków, co jeszcze bardziej zmniejsza czytelność przekazu. Rozłączamy się. Pierwsza próba okazała się nieudana.

Przed przystąpieniem do drugiej próby umawiamy się, że będziemy trzymać komórki w większej odległości od twarzy i że staniemy w miejscu, do którego nie dochodzi bezpośrednie światło słoneczne, co może uchronić nas przed odblaskami na ekranie. Tym razem widzimy szerszy kadr, obejmujący oprócz głowy również część ramion rozmówcy. Odblaski są mniejsze, ale jednak nadal są. Przez to, że stanęliśmy w cieniu, obraz jest niestety ciemniejszy. Na ekranie widzimy ruchy migowe naszego rozmówcy. Trudno nam je odczytać, gdyż nie są płynne. Szybkość połączenia w systemie UMTS okazuje się na razie zbyt mała, żeby obraz wideo był płynny. Musimy wolniej migać, by zmniejszyć ilość pominiętych klatek. Ponadto trzymanie komórki w znacznej odległości od oczu sprawia, że z trudem dostrzegamy szczegóły obrazu.

Trzecią próbę przeprowadzamy w pomieszczeniach biurowych. Na ekranie nie ma już przeszkadzających odblasków. Obraz, jaki wyświetla się, nie jest bardzo dobrej jakości, ale - co najważniejsze - jest czytelny. Nasz rozmówca miga bardzo powoli. Straty klatek nie są duże i mimo braku płynności przekazu jesteśmy w stanie łatwo odczytać komunikat. Miga jedną ręką: "Dzień dobry, czy mnie widzisz?". Znak "dzień" wymaga użycia, co prawda, obu rąk, ale z kontekstu bez trudu domyślamy się, że chodzi właśnie o ten znak. Odpowiadamy, że widzimy i kontynuujemy rozmowę. Migamy bardzo powoli przy użyciu jednej ręki, gdyż druga zajęta jest trzymaniem aparatu. Wreszcie udało się. Rozmawiamy przez komórkę w języku migowym!

Podsumowujemy nasz test. Przede wszystkim zwracamy uwagę na brak płynności obrazu wideo. Uniemożliwia to swobodne miganie przez komórkę, ale po zdobyciu pewnej wprawy i dostosowaniu szybkości migania do możliwości transferu wideo jesteśmy w stanie przekazywać proste komunikaty w języku migowym. Uznaliśmy ponadto, że istotnym utrudnieniem w miganiu przez komórkę jest zbyt mały kąt widzenia obiektywu Motoroli. Nawet odsunięcie aparatu od twarzy na całą długość ramienia nie daje wystarczającej szerokości kadru, by pomieścić niektóre migi. Inna rzecz, że rozmawianie z wyciągniętym ramieniem nie jest po prostu wygodne i że odsunięcie komórki daje co prawda szerszy obraz naszych migów, ale jednocześnie utrudnia nam odczytywanie migów przychodzących do nas, gdyż z odległości jednego metra obraz na ekraniku telefonu staje się niewyraźny. Zatem nie dość, że musimy migać bardzo powoli, to jeszcze bez przerwy zmieniać pozycję aparatu - odsuwać go, gdy sami migamy i przybliżać, gdy odczytujemy migi rozmówcy. Nadal jednak będziemy migać tylko jedną ręką, gdyż druga pozostaje zajęta trzymaniem telefonu. Tę przeszkodę możemy pokonać stawiając telefon na jakimś blacie i opierając go o jakiś przedmiot. Wtedy swobodnie będziemy migać obiema rękami. Jest to możliwe na przykład w domu, ale już raczej nie na ulicy. Przypomnijmy też nasze kłopoty z odblaskami i ciemnością obrazu. Rejestrowanie obrazu wideo wymaga dobrych warunków oświetleniowych. Odpowiednich warunków wymaga również odczytywanie z ekranu TFT, który nie posiada bardzo dużego kontrastu i jasności. Co więcej - dobre warunki do rejestrowania obrazu nie zawsze są dobrymi warunkami do jego oglądania, tym samym nie zawsze będziemy mieli komfort jednoczesnego nadawania i odbioru obrazu tej samej dobrej jakości.

Telefonia UMTS zdaje się otwierać nowe możliwości w komunikowaniu się osób niesłyszących. Na razie jednak jakość przekazu języka migowego za pomocą aparatów 3G pozostawia wiele do życzenia. Wiele jego wad na pewno da się wyeliminować - można zwiększyć prędkość transferu i przebudować konstrukcję aparatu tak, by lepiej służył rejestrowaniu migów. Trudno jednak ocenić, czy nawet po ich wyeliminowaniu telefonia 3G odniesie taki sukces jak SMS-y. A może warto pomyśleć o połączeniu tych kanałów komunikacyjnych w wideoczat, w którym obraz wideo będzie dopełniał przekaz tekstowy? Osoby niesłyszące na pewno przyjęłyby takie rozwiązanie z zainteresowaniem.

Piotr Diehl (kwiecień 2005)             

PZG.ORG.PL | Działalność PZG | Placówki PZG | Prezydium ZGPZG | Komisje | About PZG |Świat Ciszy InformacjeKulturaTechnika | Opinie | Język migowy | Historia | Prawo | Media i linki | Archiwum | Galeria | Malarstwo | Fotografia | Rzeźba | Grafika komputerowa | | Forum | Ogłoszenia | Wideokonferencja | Księga gości | Kontakt


Polski Związek Głuchych 1999-2006Wszelkie prawa zastrzeżone, wykorzystywanie jakichkolwiek elementów strony bez zezwolenia autorów jest zabronione. Najlepiej oglądać w Microsoft Internet Explorer >4.0, w rozdzielczości > 800/600.