|
|
|
|
|
|
|
|
ARTYKUŁY I ROZMOWY
|
|
Rubryka zawiera wybrane artykuły opublikowane
w naszym czasopiśmie
w latach 1998-2006

|
|
Rozmowa z Helgą Stevens - prezes Europejskiej Unii Głuchych.
Chodzi o to, by sytuacja głuchych nie była gorsza niż słyszących, by głusi i słyszący byli sobie równi. Jak to osiągnąć? Szanując osoby głuche, w tym uznając ich prawo do języka migowego i sam język migowy. Treść rozmowy
Rozmowa z Bohdanem Głuszczakiem - twórcą Panomimy Olsztyńskiej.
Dlaczego Niemen pisał 15 lat muzykę dla głuchych? Ponieważ uważał, że głusi jego muzykę szanują, a słyszący nie. Na mój jubileusz Niemen napisał muzykę tak, żeby głusi mogli ją usłyszeć. Kiedy skończył grać głusi pierwsi bili mu brawo.
Treść rozmowy
Badać język migowy to rzecz frapująca... Małgorzata Woźniakowska rozmawia z uczestnikami obozu językowego zorganizowanego w Łebie w lipcu 2001 roku przez Wydział Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Treść rozmowy
Niesłyszącemu
dziecku jest niezwykle trudno utożsamiać się z otoczeniem posługującym
się innym, niezrozumiałym dla dziecka językiem. Widząc rozmowy
słyszących, w których nie może brać udziału, niezwykle silnie
odczuwa swoją inność i samotność. Dopiero w otoczeniu innych dzieci
głuchych zaczyna normalnie funkcjonować. Wystarczy pobieżna nawet
obserwacja, by zauważyć, że poziom integracji wewnątrz klasy dzieci
głuchych w szkole dla dzieci głuchych i dzieci słyszących w szkole
dla dzieci słyszących jest podobny i stwarza identyczne warunki
kształtowania tożsamości...
Bogdan Szczepankowski - Dwa światy niesłyszących (1998)
|
|
Prof.
Marek Świdziński: Jako językoznawca odrzucam jakąkolwiek klasyfikację
języków na lepsze i gorsze. W szczególności jestem negatywnie
nastawiony do prób deprecjonowania języków przez określanie ich
mianem prymitywnych. Wszystkie języki naturalne są bardzo skomplikowane.
Niemożliwe jest, żeby język migowy, jako naturalny, był mniej
skomplikowany. Istotnie, słownictwo języka migowego jest uboższe
od słownictwa języków fonicznych. Ale i to nie świadczy o prymitywności
tego języka. Zauważmy, ze przeciętny użytkownik języka wykorzystuje
kilka tysięcy słów, czyli tyle, ile odnotowano już w słownikach
języka migowego... Język migowy
na uniwersytecie - rozmowa z Markiem Świdzińskim i Małgorzatą
Czajkowską-Kisil (1998)
|
|
Prof.
Tadeusz Gałkowski: W świecie z jednej strony wzmacnia się środowisko
głuchych z kulturową głuchotą, dochodzi ono do głosu i swoją tożsamość
grupową mocno zaznacza, z drugiej zaś strony jest środowisko medyczne,
które dzięki postępowi elektroniki, otochirurgii, psychoakustyki
dokonuje wręcz cudów w zakresie protetyki i wczesnego wykrywania
wad słuchu... Rozmowa z profesorem
Tadeuszem Gałkowskim, przewodniczącym Rady Naukowej przy
ZG PZG (1999)
|
|
Prof. Bogdan Szczepankowski: Działania na rzecz
osób niepełnosprawnych powinny polegać na dawaniu, jak to się
popularnie mówi, raczej „wędki” niż „ryby”.
Innymi słowy, chodzi o stwarzanie warunków do podejmowania przez
osoby niesłyszące takiej samej działalności, jaką mogą prowadzić
osoby pełnosprawne. Środki winny być więc przeznaczane na cele,
które przyczyniają się do wyrównywania szans osób niepełnosprawnych. ..
"O barierach w komunikowaniu
się i wyrównywaniu szans osób niesłyszących" -
Rozmowa z Bogdanem Szczepankowskim (1999)
|
|
Józef
Hendzel: W ramach Związku dorośli niesłyszący winni korzystać
z tych form działalności kulturalnej, artystycznej, oświatowej,
edukacyjnej, turystycznej, towarzyskiej itp., niedostępnych im
na co dzień poza Związkiem. Nadto Związek winien być podmiotem
wyrażającym opinie, żądania, postulaty środowiska i ludzi niesłyszących
w ich sprawach. Związek zatem winien działać w węższym zakresie
niż dotąd, adekwatnie do posiadanych środków finansowych. Nie
powinien zatem być monopolistą w zakresie wykonywania zadań, których
nie jest w stanie wykonać. Dziś Związek często jest źle oceniany,
bo nie działa tak i w takim zakresie jak dawniej. Odium złej oceny
wynika z nieświadomości oceniających, że oto dziś Związek nie
ma takich możliwości finansowych, jakie miał nie tak dawno...
"Lepiej być razem" - Rozmowa
z Józefem Hendzlem (1999)
|
|
Osoby
niesłyszące stanowią małą część społeczeństwa. Otoczone są ludźmi
słyszącymi. Jaki mają do nich stosunek, jak ich oceniają? W przytoczonych
niżej wypowiedziach ludzi z wadą słuchu w różnym wieku można zaobserwować
pewne spostrzeżenia, które się często powtarzają. Przede wszystkim,
ludzie niesłyszący chcieliby w społeczeństwie funkcjonować normalnie,
na równi z osobami słyszącymi. Nie czują się inni, nie odczuwają
swojego kalectwa. Nie chcą być uznawani za gorszy gatunek ludzi.
W stosunku do nowych osób przyjmują postawę obronną. Nie wiedzą,
jak zostaną przyjęci. Obawiają się niechęci, odrzucenia, wyśmiania.
Nadmierna ciekawość ludzi słyszących jest niekiedy męcząca i żenująca,
jak np. żądanie demonstracji aparatu słuchowego... Kaja
Maciejska-Roczan - "Osoby słyszące i my" (1999)
|
|
|
Świat
ciszy nie jest idealny, lecz, jak można się przekonać, jest równie
ciekawy i bogaty, co ten drugi świat. Byłby z pewnością piękniejszy,
gdyby w tym drugim świecie (też nie idealnym) było trochę więcej
tolerancji. Prawda? Ale nikt nie ma ambicji, by nawracać ludzką
naturę w tym kierunku. Za to już od dawna uczeni (i nie tylko
oni) starają się stworzyć człowieka doskonałego: odpornego na
wszelkie choroby, starzenie się i zagrożenia cywilizacyjne. Podobno
natura nas tak zaprogramowała, abyśmy dożywali w zdrowiu 120 lat,
ale że działamy wbrew niej, zabijamy się dużo wcześniej. To znaczy,
zabijają nas m.in. choroby. Czy głuchota też jest chorobą? Czy
można ją wyleczyć? Czy umiera się od niej? ... Lucyna
Długołęcka - Dlaczego przeciw? Głos w sprawie badań genetycznych
(2000)
|
|