Środowisko ludzi głuchych w Polsce ubożeje

21 października w siedzibie Zarządu Głównego Polskiego Związku Głuchych doszło do spotkania przedstawicieli różnych stowarzyszeń działających na rzecz osób niesłyszących (m.in. Koła Inwalidów Słuchu Mazowieckiego Regionu NSZZ „Solidarność”, Społecznego Stowarzyszenia Inwalidów Słuchu i Ich Przyjaciół z Warszawy, Stowarzyszenia Niesłyszących „Cisza” z Gdańska, Stowarzyszenia Niesłyszących i Ich Przyjaciół „Effetha” z Gdyni, Stowarzyszenia Osób Niesłyszących i Ich Przyjaciół„Wielkopolska” z Konina). Celem spotkania było omówienie sytuacji osób niesłyszących w Polsce, a jego efektem sformułowanie listu do premiera Longina Komołowskiego, w którym zostały opisane największe problemy osób niesłyszących oraz propozycje zmian, które mogłyby poprawić sytuację całego środowiska niesłyszących w Polsce. Cytujemy pełną treść tego dokumentu:

 

Szanowny Panie Premierze

Przedstawiciele ogólnopolskich i lokalnych stowarzyszeń ludzi głuchych, reprezentujący swoich ponad 100.000 członków i podopiecznych z uszkodzonym słuchem, a także niezrzeszonych w naszych stowarzyszeniach (bo problemy środowiska ludzi głuchych są takie same dla wszystkich) uzgodnili na wspólnym spotkaniu w siedzibie Zarządu Głównego Polskiego Związku Głuchych w Warszawie, by wystąpić do najwyższych władz Rzeczypospolitej Polskiej z niniejszym memoriałem:

„Środowisko ludzi głuchych w Polsce ubożeje”

Przyczyną tego zjawiska są m.in.:
- szerzące się bezrobocie w naszym środowisku, które dotyczy też znacznej części młodych absolwentów szkół zawodowych dla głuchych,
- przestarzałe programy szkolnictwa zawodowego dla młodzieży głuchej (w znacznej większości kształconej tylko w zawodach rzemieślniczych),
- brak możliwości uruchomienia własnej działalności gospodarczej zarówno z powodu zbyt skromnych, własnych zasobów finansowych osób głuchych, jak i z powodu ogromnych trudności w porozumiewaniu się (bariera komunikatywności),
- trudności w pozyskaniu przez osoby głuche środków finansowych na uruchomienie działalności gospodarczej z instytucji takich jak urzędy pracy, PFRON (z uwagi na niski stopień niepełnosprawności!!),
- niskie emerytury i renty (niskie - bo nigdy zarobki tych ludzi nie były wysokie, a w przypadku rent - niski stopień niepełnosprawności),
- nikła pomoc materialna i finansowa ze strony opieki społecznej, gdyż głuchym przyznawany jest najniższy stopień niepełnosprawności.

Znaczący wpływ na zaistnienie z w/w przyczyn ma krzywdząca głuchych praktyka orzeczenia zespołów orzekających o rodzaju i stopniu niepełnosprawności.

Uzasadnienie:
Specyfika kalectwa głuchoty, jej negatywne konsekwencje w społecznym komunikowaniu się izolują osoby głuche; odsuwają je na margines społeczeństwa.
Bariera w komunikowaniu się jest jedną z najbardziej uciążliwych barier, na co dzień niedocenianą przez społeczeństwo, a co gorsza przez kierownictwa zakładów pracy, instytucji czy urzędów zajmujących się problematyką społeczną. Bariera ta - w odróżnieniu od barier architektonicznych - jest praktycznie nie do usunięcia. Pomoc tłumacza języka migowego w różnych interakcjach społecznych jest dla człowieka głuchego, głuchoniemego niezastąpiona. Taki człowiek cały czas, przez całe życie musi - różnie w różnych sytuacjach życiowych - korzystać z pomocy drugiej osoby, osoby słyszącej (tłumacza języka migowego czy asystenta osobistego znającego ten język).
Niestety, nie stworzono dotąd w Polsce modelu, który pozwalałby na autentyczne w praktyce wyrównanie szans osobom głuchym. Obecnie, wręcz śladowe ulgi czy uprawnienia służące owemu wyrównaniu szans osobom głuchym w Polsce nie rozwiązują całościowo tego problemu. Ulgi czy uprawnienia, w tym i te przyznane w ramach programów Pełnomocnika Rządu d/s Osób Niepełnosprawnych czy też P.F.R.O.N. Są jednostkowe, nie tworzą zamkniętego i całościowego systemu wspomagania ludzi głuchych. 
Nadzieją ludzi głuchych w Polsce było wprowadzenie - obok „zusowskiego” orzecznictwa - orzecznictwa pozarentowego, wykonywanego przez zespoły d/s orzekania o stopniu niepełnospraności, a przede wszystkim jednoznacznego w swej treści przepisu art. 4 ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (Dz. U. Nr 123, poz. 776), który w sposób jednoznaczny sytuuje osobę głuchą czy głuchoniemą wśród osób niepełnosprawnych, których stopień niepełnosprawności może być tylko znaczny lub co najmniej umiarkowany, ale nigdy lekki.
Tymczasem praktyka wielu zespołów d/s orzekania o stopniu niepełnosprawności zaszła tak daleko, że nie tylko orzekają wobec petentów głuchych czy głuchoniemych lekki stopień niepełnospraności, ale także nie dopuszczają do udziału na swych posiedzeniach tłumacza języka migowego lub asystenta osobistego oddelegowanego do pomocy petentowi z naszych organizacji. Pozbawienie człowieka głuchego pomocy ze strony tłumacza, pozbawia go możliwości jakiegokolwiek kontaktu z zespołem orzekającym, pozbawia go możliwości przedstawienia swoich racji - narusza w sposób jaskrawy prawo człowieka do obrony swych praw. Sprzeciwiamy się takim praktykom wielu zespołów d/s orzekania o stopniu niepełnosprawności. Jesteśmy gotowi wystąpić w tej sprawie do Rzecznika Praw Obywatelskich RP. Praktyka niejednolitego orzekania o stopniach niepełnosprawności wobec wręcz takich samych przypadków kalectwa (głuchota, niemota) oraz jego negatywnych następstw (brak możliwości dźwiękowego i werbalnego porozumiewania się, posługiwanie się tylko językiem migowym - w konsekwencji konieczność korzystania z pomocy drugiej osoby w interakcjach społecznych i osobistych) przez zespoły orzekające w różnych regionach kraju, ustalanie daty powstania niepełnosprawności na dzień posiedzenia zespołu mimo że niepełnosprawność (głuchota, niemota) istniała od urodzenia czy dzieciństwa itp. Nieprawidłowości w praktykach zespołów orzekających wymagają natychmiastowej zmiany.
Praktyka orzekania przez w/w zespoły głuchych czy głuchoniemych jedynie lekkiego stopnia niepełnosprawności jest nie tylko sprzeczna z duchem ustawy (art. 4) z dnia 27 sierpnia 1997r., ale -co gorsza - powoduje w praktyce znacznie gorszą sytuację materialną (ubożenie) głuchych i głuchoniemych.
Po pierwsze - zakłady pracy nie są zainteresowane zatrudnianiem osób z lekkim stopniem niepełnosprawności, gdyż różnego rodzaju preferencje finansowe (m.in. zwrot części podatku VAT) dla zakładów zatrudniających te osoby są nieproporcjonalnie niskie wobec preferencji na rzecz osób z umiarkowanym czy znacznym stopniem niepełnosprawności.
Po drugie - wiele z tych osób też nie może otrzymać zasiłku pielęgnacyjnego, który co prawda nie jest wysoki, ale przy niskich rentach, emeryturach stanowić może 20-25% ich wielkości. 
Po trzecie - wszelkiego rodzaju ulgi, uprawnienia czy pomoc (np. ze strony PFRON, PCPR, ośrodków opieki społecznej) kierowane są głównie wobec osób niepełnosprawnych z wyższym (niż lekkim) stopniem niepełnosprawnosci. Stąd głusi, głuchoniemi w tym zakresie są dyskryminowani.
Przykładem nierównego traktowania głuchych są chociażby zarządzenia Ministra Finansów z 6.11.1995 r. w sprawie zaniechania ustalania i poboru podatku dochodowego od osób fizycznych (M.P. 58, poz.641), które zwalniają od podatku dochody z emerytur i rent lub rent uzyskanych od dnia 1.09.1995 r. przez osoby cywilne, które utraciły wzrok w wyniku działań wojennych w okresie wojny 1939-1945 r. lub eksplozji pozostałych po tej wojnie niewypałów. 
Nie jesteśmy przeciwko słusznej decyzji Ministra Finansów o przyznaniu pewnej pomocy finansowej osobom, które utraciły wzrok w/w sytuacjach, jednakże zadajemy pytanie dlaczego z takiej pomocy nie mogą (a naszym zdaniem powinni) korzystać osoby, które utraciły słuch w takich samych sytuacjach?
Czyżby dlatego, że utrata wzroku jest kwalifikowana jako wyższy stopień niepełnosprawności niż utrata słuchu? Jeśli tak - wracamy do punktu wyjścia: nieprawidłowości w orzekaniu o stopniu niepełnosprawności osób głuchych czy głuchoniemych (z naruszeniem ustawowych definicji zawartych w art. 4 w/w ustawy).
Ubożenie środowiska ludzi głuchych i głuchoniemych w Polsce jest ewidentne. Nasze organizacje chciałyby chociaż w części temu zaradzić. Potrzebna jest tu jednak pomoc władz państwowych.

Dlatego zwracamy się do Pana Premiera o przyjęcie delegacji naszych organizacji dla bliższego przedstawienia tej sytuacji oraz naszych wniosków zmierzających do jej poprawy.
Za przyjęcie naszej delegacji - będziemy Panu Premierowi mocno zobowiązani w imieniu wielotysięcznej rzeszy ludzi głuchych i głuchoniemych w Polsce.



Dokument został 
podpisany przez:
Zarząd Główny Polskiego Związku Głuchych,
Społeczne Stowarzyszenie Inwalidów Słuchu i Ich Przyjaciół z Warszawy 
Stowarzyszenie Osób z Wadą Słuchu „Cisza” z Gdyni, 
Gdyńskie Stowarzyszenie Osób Niesłyszących, Ich Rodzin i Przyjaciół EFFETHA, 
Stowarzyszenie Osób Niesłyszących, Ich Rodzin i Przyjaciół WIELKOPOLSKA z Konina, 
Gliwickie Stowarzyszenie Niesłyszących


PZG.ORG.PL | Działalność PZG | Placówki PZG | Prezydium ZGPZG | Komisje | About PZG |Świat Ciszy InformacjeKulturaTechnika | Opinie | Język migowy | Historia | Prawo | Media i linki | Archiwum | Galeria | Malarstwo | Fotografia | Rzeźba | Grafika komputerowa | | Forum | Ogłoszenia | Wideokonferencja | Księga gości | Kontakt


Polski Związek Głuchych 1999-2007 Wszelkie prawa zastrzeżone, wykorzystywanie jakichkolwiek elementów strony bez zezwolenia autorów jest zabronione. Najlepiej oglądać w Microsoft Internet Explorer >4.0, w rozdzielczości > 800/600.