|
Plener Malarski Osób Niesłyszących miał miejsce w Jarosławiu i we Lwowie (Ukraina). Trwał od 9 do 18 września 2005 r. Jego
organizatorem był Oddział Podkarpacki Polskiego Związku Głuchych.
Projekt "Partnerstwo ponad granicami", w ramach którego zorganizowano
plener, realizowany jest dzięki środkom z Funduszu Małych Projektów
Euroregionalnych Narodowego Programu dla Polski Phare 2003. Fundusz ten
zarządzany jest przez Stowarzyszenie Euroregion Karpacki Polska w
Rzeszowie. Projekt został również dofinansowany ze środków Unii
Europejskiej. Dotacje na jego realizację przyznały ponadto Urząd
Marszałkowski w Rzeszowie i Urząd Miasta Rzeszowa.
Tegoroczny plener różnił się od poprzednich. Nadano mu większe znaczenie
krajowe, a pobyt za granicą również trwał dłużej niż zwykle. Inicjatorzy
projektu doszli do wniosku, że plenery powinny odbywać się w Polsce i na
Ukrainie - po to, aby naszym i ukraińskim artystom umożliwić tworzenie
dzieł w różnych miejscach, oraz aby naszych malarzy zainteresować
sylwetkami niesłyszących artystów ze Wschodu, zaciekawić ich miejscami o
dużym znaczeniu dla kultury ukraińskiej i polskiej.
W grupie mieliśmy artystów niesłyszących, którzy mieszkają we Lwowie.
Niektórzy uczestnicy z Ukrainy nie przyjechali do Jarosławia na plener,
gdyż mieli kłopoty z uzyskaniem polskiej wizy. Ale mogliśmy spotkać się
z nimi we Lwowie. W Jarosławiu uczestnicy pleneru zostali zakwaterowani w uroczym hotelu
"Auticus", zaś na Ukrainie - w pensjonacie "Złoty Lew" w Brzuchowicach,
podlwowskiej miejscowości kuracyjnej.
Na początku artyści przez jakiś czas utrwalali farbami uroki Jarosławia,
a później Lwowa.
Jarosław to jedno z najciekawszych miast Podkarpacia. Najcenniejsze
zabytki, jak ratusz czy renesansowa kamienica Orsettich, odnajdziemy na
Starym Mieście. Pod nim ciągną się rozległe lochy sięgające do 15 m w
głąb ziemi. Przez kilka dni artyści wędrowali po kamienicach, krążyli
wokół bazyliki i klasztoru, szukając odpowiedniego miejsca do malowania.
Starali się przekazać w swoich pracach niezwykłą atmosferę i duchowość
tego miejsca. Mieliśmy przez cały czas świetną tłumaczkę języka
migowego, p. Monikę Wilk z Jarosławia.
Lwów zauroczył nas przede wszystkim wspaniałymi zabytkami, których ma
wiele. Cudowne budowle sakralne, kamienice o przepięknych fasadach
namawiają do sentymentalnych podróży w przeszłość. Dodają zapału i
twórczej weny. Malarze zabierali tubki pełne farby, zwiedzali Lwów pełni
podziwu dla jego piękna. Zaliczyliśmy kilka cerkwi, operę, pomnik
Mickiewicza, bazar i bary z pysznymi pierogami.
I tak jednego z tych dni doszliśmy do wniosku, że umiejętność malowania
i rysowania nie zależy od jakiegoś ukrytego talentu czy też od wrodzonej
swobody posługiwania się przyborami plastycznymi, lecz raczej od
opanowania zdolności patrzenia na przedmioty w sposób inny niż się
zwykle patrzy. Malowanie wymaga pracowitości, motywacji i długich
ćwiczeń. Jeśli bardzo pragnie się malować, to ta sztuka się udaje.
Zajęcia plenerowe prowadzili instruktorzy niesłyszący, według
opracowywanych na bieżąco programów, ustalanych wspólnie z uczestnikami.
W czasie pobytu we Lwowie poznaliśmy ciekawych ludzi - niesłyszących
artystów ze Lwowa. Oleg Dumynec i Zenowij Bereza mają chyba najciekawsze
osobowości. Oleg prowadzi we Lwowie grupę niesłyszących artystów.
Pracuje w Instytucie Głuchych na Łyczakowskiej jako nauczyciel plastyki.
Oprowadził nas po Instytucie. Ciekawe było to, co nam powiedział: że
nauka malowania i rysowania to najlepszy trening koordynacji
wzrokowo-ruchowej. Tak, to prawda.Zenowij Bereza to artysta, który zajmuje się wyrabianiem przedmiotów z gliny. Jego wyroby są tak dobre, że można je znaleźć w eleganckich
sklepach w centrum Lwowa, a także w publikacjach poświęconych takim
wyrobom. Wspólnie z Michałem Justyckim i Olegiem Dumynecem zwiedziliśmy
warsztat Zenowija. Artysta cieszy się zasłużoną sławą we Lwowie i na
Ukrainie, będąc przy tym człowiekiem prostym i pogodnym.
Później nastąpił powrót do Jarosławia, na zakończenie pleneru. Odbyło
się ono 18 września w Galerii Sztuki. To niezwykła galeria, mieszcząca
się na rynku Starego Miasta. Zostały w niej wyeksponowane dzieła
wszystkich artystów, którzy brali udział w plenerze. Komisja
artystyczna, składająca się z następujących osób: Monika
Kapusta-Waliczek, Damian Waliczek i Konrad Sawiński z trudem spośród
kilkudziesięciu prac wybrała te najlepsze. Ozdobiły one ściany galerii.
- Prawie wszystkie obrazy są piękne - orzekł jeden z członków komisji.
Wyróżnione obrazy przedstawiały malownicze, sielskie okolice Jarosławia
i Lwowa. Grand Prix komisja postanowiła przyznać Markowi Laseckiemu.
Natomiast w kategorii olejnej I miejsce zajęła Agnieszka Kołodziejczak,
II miejsce - Michał Justycki, a III - Sofija Fylypec.
Na koniec chciałbym podziękować tym, którzy przyczynili się do
zorganizowania tego pleneru.
Marek Lasecki
|
 Uczestnicy pleneru
 Marek Lasecki
 Agnieszka Kołodziejczak Michał Justycki
|