|
Na XVIII Europejskim Festiwalu Pantomimy Nies³ysz±cych w Brnie spotka³y siê grupy teatralne z Czech, S³owacji, S³owenii, Rosji, Polski i Algierii.
Pantomima mo¿e byæ ³atw± rozrywk± - poprzez komiczne w wyrazie na¶ladowanie rzeczywisto¶ci. Mo¿e byæ te¿ pretekstem do refleksji, mo¿e zawieraæ tajemnicê. Wreszcie mo¿e byæ przy okazji doskona³± form± zrehabilitowania siê osób, które nie s³ysz±, a które w ge¶cie i mimice potrafi± zawrzeæ wszystkie d¼wiêki ¶wiata.
Pantomima zrodzi³a siê ju¿ w staro¿ytno¶ci i pierwotnie oznacza³a komiczne na¶ladownictwo natury (gr. mimesis - na¶ladowaæ). Z czasem sztuka mimu, popularna w¶ród przeciêtnych obywateli, wyda³a now± formê: pantomimê (gr. panto - wszystko, ca³o¶æ), która nie zawsze by³a komiczna, raczej sk³ania³a do refleksji i na¶ladowa³a dramatyczne momenty w ¿yciu cz³owieka, operuj±c jednak ca³y czas technik± wysublimowanego gestu. Pantomima w czasach cezarów rzymskich nale¿a³a do sztuk elitarnych. Na niej opiera siê pantomima klasyczna, reprezentowana wspó³cze¶nie przez J. G. Deburau czy M. Marceau.
Na XVIII Europejskim Festiwalu Pantomimy Nies³ysz±cych w Brnie g³ówna nagroda przybra³a imiê w³a¶nie J. G. Deburau. Przewrotny by³ to wybór dla nagrody na tym w³a¶nie festiwalu, podczas którego mo¿na by³o obserwowaæ "pantomimê pantomimy", ale nie jej czyst± formê.
W Brnie spotka³y siê grupy teatralne z Czech (2 grupy), S³owacji, S³owenii, Rosji, Polski i... Algierii (po jednej z ka¿dego kraju).
£ódzka Scena Pantomimy zakwalifikowa³a siê do udzia³u w Festiwalu jako jedyna grupa z Polski. W £odzi sam udzia³ w przedsiêwziêciu tak znamienitym i z d³ugoletni± tradycj± potraktowano to jako wyró¿nienie. Wyjazd oznacza³ dla aktorów mo¿liwo¶æ nauczenia siê techniki, wymiany do¶wiadczeñ, nawi±zania kontaktów miêdzynarodowych z my¶l± o przysz³ej wspó³pracy. Imponuj±co równie¿ rysowa³a siê perspektywa zaprezentowania "Zaczarowanej uliczki Pana Andersena" na forum miêdzynarodowym, w obliczu twórców, jak siê wydawa³o, najbardziej znacz±cego festiwalu pantomimy g³uchych w Europie.
Szybko siê okaza³o, ¿e organizatorzy Festiwalu mieli pewne k³opoty - zakwaterowanie go¶ci w hotelu oddalonym o 60 km od Brna i wy¿ywienie pozostawia³y wiele do ¿yczenia nawet przy najskromniejszych wymaganiach.
Kwestie organizacyjne jednak nie s± najwa¿niejsze, czêsto przyæmiewa je zapa³ artystyczny. Tego jednak w Brnie równie¿ zabrak³o. Trudno by³o o zapa³ czy zachwyt wobec spektakli, w których nie by³o pantomimy albo tylko jej elementy. A przecie¿ spotkali¶my siê na festiwalu pantomimy! Tymczasem wystêpuj±ce grupy ucieka³y siê do wszystkich ¶rodków wyrazu, prócz klasycznej sztuki mimu, reprezentowanej samotnie przez £SP. I tak pojawia³y siê na scenie elementy: cyrku (DIKO ze S³owacji), farsy (Teatr Mimiki i Gestu z Rosji), komedii dell`arte (Mimo-Senza parole z W³och), teatru lalkowego (Yamu z Brna), tañca nowoczesnego (Tihe stopinje ze S³owenii) itd. Pantomima S.I. z Brna, interesuj±ca poprzez oszczêdno¶æ ekspresji, równie¿ od tradycji tej formy scenicznej odbieg³a. W³a¶ciwie wydawaæ by siê mog³o, ¿e organizatorzy Festiwalu za pantomimê uznali ka¿d± formê sceniczn±, w której nie u¿ywa siê s³ów. A przecie¿ pantomima to nie tylko brak s³ów, ale przede wszystkim rekompensowanie ich gestem, gestem, który na¶laduje naturê.
£ódzka Scena Pantomimy do tego spotkania zupe³nie nie pasowa³a. Bezsensowny udzia³ grupy z £odzi w Festiwalu podkre¶li³o jury, nagradzaj±c wszystkich prócz Polski i Algierii - tê drug± zaproszono na tajemniczych zasadach, gdy¿ zespó³ improwizowa³ nie maj±c przygotowanego programu. Jeszcze bardziej tajemniczy by³ udzia³ szefowej grupy rosyjskiej w obradach jury - grupy, która otrzyma³a zas³u¿enie g³ówn± nagrodê Festiwalu i wyró¿nienia dla solistów. Wszystko wydawa³o nam siê tam tajemnicze.
W przeddzieñ wyjazdu z Brna £ódzka Scena Pantomimy zebra³a liczne gratulacje od aktorów z grup rosyjskiej i czeskiej. Wymienili¶my kontakty, planuj±c wspólne przedsiêwziêcia. Wyjechali¶my z Brna zdezorientowani. Okaza³o siê, ¿e Europa, do której z determinacj± d±¿ymy i któr± spodziewali¶my siê spotkaæ w Brnie, ma zupe³nie inne od naszych cele. Celem Festiwalu Pantomimy Nies³ysz±cych w Brnie integracja kulturowa g³uchych ani zaprezentowanie ich sztuki na forum. Jest to festiwal zamkniêty, przeznaczony dla z góry okre¶lonego grona, z góry ustala siê tam laureatów i pod ich k±tem wymy¶la siê kategorie konkursowe. Sztuka schodzi na dalszy plan, zepchniêta przez zale¿no¶ci towarzyskie, by nie powiedzieæ: polityczne. Nies³ysz±cy, którzy przyjechali do Brna, wydawali siê ca³kowicie wykluczeni spo³ecznie, potraktowani jak pionki w grze rozgrywanej przez s³ysz±cych. Ich sztuki nie traktuje siê tam powa¿nie.
W Polsce panuje zupe³nie odmienne stanowisko: chcemy uznania nies³ysz±cych za mniejszo¶æ kulturow±, pe³noprawn± i równowarto¶ciow± wobec wiêkszo¶ci spo³eczeñstwa. Chcemy równie¿ traktowania ich sztuki powa¿nie, a nie ulgowo. Z pewno¶ci± jest to lepsza perspektywa dla ¶wiata ciszy ni¿ strategia organizatorów Festiwalu w Brnie.
Ewa Twardowska
|
 £ódzka Scena Pantomimy
 Ryszard Smoczyñski Z £ódzkiej Sceny Pantomimy
 Grupa z Algierii
 Teatr ze S³owenii
|